Strona Główna > Chów i hodowla > Stajnia

Co się może zdarzyć na padoku

ABig ANormal ASmall

dodano: 09.07.2010


500-bf97664533fcd1c01da66a64d55bf21a-DSC06580

Wypuszczać konie na wybieg czy nie wypuszczać? Opinie są podzielone. Uważam, że oczywiście wypuszczać, bo inaczej skazujemy konie na los podobny do skazańców odsiadujących wyrok w więzieniu: cela i raz dziennie spacernik pod nadzorem strażnika. Uznając prawo konia do przebywania na wybiegu należy jednak przestrzegać pewnych, zdroworozsądkowych zasad.



Konie są zwierzętami, których żywiołem jest ruch i przestrzeń. Wie o tym niemal każdy, ale nie wszyscy się tym w jednakowym stopniu przejmują. W niektórych stajniach konie wychodzą z boksów jedynie na trening lub tak zwaną „jazdę”. Nie wszędzie konie mają szansę choć na trochę swobodnego ruchu i  odrobinę wolności na ogrodzonym padoku (wybiegu). Często argumentem przemawiającym za tym, by koni na padok nie wypuszczać, jest pogląd, iż  jest to zbyt niebezpieczne. Koń może ulec kontuzji, skaleczyć się lub spowodować okaleczenie innych koni. Słyszałem nawet argument za niewypuszczaniem koni na wybieg, który brzmiał mniej więcej tak: „konie na padoku się brudzą i trzeba je później dłużej czyścić".

Wypuszczać zatem konie na wybieg czy nie wypuszczać? Opinie są podzielone. Uważam, że oczywiście wypuszczać, bo inaczej skazujemy konie na los podobny do skazańców odsiadujących wyrok w więzieniu: cela i raz dziennie spacernik pod nadzorem strażnika. Uznając prawo konia do przebywania na wybiegu należy jednak przestrzegać pewnych, zdroworozsądkowych zasad. Wymienię kilka podstawowych:

1.  Wybieg musi być ogrodzony tak, by zapewniał koniowi pełne bezpieczeństwo podczas     przebywania na nim i nie zezwalał na podejmowanie prób samowolnego opuszczenia go.
2.  Pamiętać trzeba o tym, że na padoku powinny przebywać konie w odpowiednio dobranych grupach czy grupkach. Czasami na padoku powinien przebywać tylko jeden koń.
3.  Należy odpowiednio rozwiązać sprawę komunikacji na padok i z padoku.
4.  Należy przewidzieć mogące zaistnieć sytuacje nadzwyczajne.


Ad 1. Materiał użyty do wykonania ogrodzenia nie powinien zagrażać koniom poprzez ostre zakończenia czy krawędzie, łamliwość i powstawanie ostrych zakończeń. (PCV stosowany do ogrodzeń musi mieć specjalny skład, zapewniający na wypadek pęknięcia brak ostrych, spiczastych zakończeń, takich jakie występują przy pękaniu zwykłych rur PCV). Kształt wybiegu powinien być pozbawiony wąskich przestrzeni i ostrych narożników. Konie na padoku nie powinny mieć szansy  „zaklinowania” się w narożniku, bez możliwości ucieczki jeden przed drugim. Padok powinien mieć odpowiednio wykonaną bramę wejściową, łatwą w obsłudze dla człowieka, trudną do otwarcia dla konia. Wysokość ogrodzenia powinna uniemożliwiać przeskoczenie go. Zastosowanie dodatkowo elektryzatora skutecznie może zabezpieczyć je przed obgryzaniem (żerdzie, deski) i zniechęcić do czynienia prób sforsowania go.

Ad 2. Na  wybiegu należy umieszczać konie po uprzednim przeanalizowaniu „układów”, jakie między nimi mogą zaistnieć. Dobrze jest posiadać podstawową wiedzę z zakresu zachowań społecznych koni, by móc przewidzieć ich wrogość wobec siebie, czy też pokojowe, przyjazne nastawienie. Konie potrafią okazywać wobec siebie sympatię i antypatię. W tym drugim przypadku może dochodzić do konfrontacji i zadawania razów, mogących skutkować przykrymi kontuzjami. Bywa, że wrogo nastawione do siebie osobniki próbują wymierzać kopniaki czy kąsać przeciwnika.

 Ad 3. Wprowadzanie koni na wybieg w sposób niewłaściwy może skutkować przypalonymi uwiązem dłońmi czy siniakiem od kopnięcia końską, tylną nogą. Trzeba konie uczyć odpowiednich zachowań od pierwszego wyprowadzania na padok. Koń prowadzony na uwiązie przypiętym do kantara powinien iść spokojnie i równie spokojnie wejść na padok przez bramę. Już na padoku prowadzący powinien zatrzymać się plecami do bramy, a koń powinien odwrócić się do niego przodem i stanąć przed nim. Taka pozycja zapewni, że koń po odpięciu uwiązu oddali się od prowadzącego, który będzie go widział przed sobą, nie narażając się na kopnięcie czy przypalenie dłoni linką uwiązu ciągniętego przez wyrywającego się konia. Puszczanie konia w bramie okólnika metodą „spuszczania charta ze smyczy” prowokuje go do szalonego „odpalania”, które następnym razem może się zacząć jeszcze przed bramą. Taka technika wyprowadzania konia na padok może szybko skończyć się tym, że koń zaraz po wyjściu ze stajni zacznie „holować” prowadzącego w kierunku padoku, a prowadzący, jadąc za nim na piętach, może nie mieć czasu na odpięcie uwiązu.

Sprowadzanie koni z padoku do stajni wymaga również rozwagi i ustalenia odpowiedniej do warunków procedury. Pamiętać  przy tym warto, że koń zostawiony samotnie na padoku może wpaść w zdenerwowanie, a nawet w panikę. Spanikowany koń zaś potrafi wykonać zupełnie nieprzewidywalny „numer”. Może na przykład nagle zdecydować się na staranowanie zamkniętej bramy wraz z człowiekiem, który ją właśnie zamyka.

 Ad.4. Sytuacje nadzwyczajne bywają trudne do przewidzenia. Oto przykłady takich trudno przewidywalnych zdarzeń: kierowca wspaniałego Harleya postanowił obok padoku zademonstrować moc silnika owego motoru;  dwa rottweilery spuszczone ze smyczy przez przechadzających się pobliską drogą właścicieli postanowiły pogonić za końmi na wybiegu; zza drzew nagle wyłonił się nisko lecący helikopter (coraz więcej takich prywatnych statków powietrznych jest w naszym kraju)...
Pamiętajmy, że bezpieczeństwo nasze i naszych koni zależy głównie od naszej wiedzy, wyobraźni i od zdroworozsądkowego postępowania.



Zdjęcia


Lista komentarzy
Nick: Damianos
Data: 13.07.2010
Ja dodał bym tu jeszcze jeden punkt bezpieczeństwa dla samych koni, ochrona przed zbyt ostrym słońcem i wysokimi temperaturami, zatem: dostęp do wody, ocienione miejsca (jak nie ma zbudować wiaty) i nie wyprowadzać koni a ni na nich nie jeździć podczas upałów (powyżej 28'C) w godzinach między 10:30 a 17:00 by nie doprowadzić do udaru czy zawału, który może się skończyć zgonem zwierzęcia.