Strona Główna > Chów i hodowla > Dobrostan

Po pierwsze: dobro konia!

ABig ANormal ASmall

dodano: 11.01.2010


500-ab2e876e37ac414eb6dedb7bb87a3ecd-27

Warto by zadać pytanie: czy ludzie do końca rozumieją, na czym polega dobro konia i czego on od ludzi i od świata, w jakim mu przyszło żyć, oczekuje? Dopiero odpowiedź na to pytanie uświadomić może ludziom, że nie trzeba wielkiego wysiłku ani nadzwyczajnych nakładów, by dobro konia rzeczywiście było priorytetem, a konie były szczęśliwsze.



W jednym z poprzednich artykułów zwróciłem uwagę na sprawę warunków stajennych, w jakich "mieszkają" nasze konie. Dziś jeszcze raz w tej sprawie słów parę.

Znany powszechnie (a przynajmniej takim być powinien), umieszczany na końcu każdych propozycji zawodów, czy w programach tychże, kodeks postępowania z koniem w pierwszym zdaniu punktu nr 1 mówi:
Na wszystkich etapach treningu i przygotowań konia do startu w zawodach, dobro konia musi stać ponad wszelkimi innymi wymaganiami!

Aby dobrze zrozumieć treść tego zdania, trzeba sobie uświadomić fakt, że w wypadku koni sportowych (rekreacyjnych też) to my, ludzie, stawiamy przed tymi zwierzętami zadania wymagające od nich wysiłku fizycznego i psychicznego. Ponieważ tak jest, to również my, ludzie, musimy zadbać o to, by koń mógł tym zadaniom sprostać. Musimy więc zapewnić mu optymalne warunki do pracy i do wypoczynku. Skupmy się tylko na warunkach, w jakich przychodzi koniowi wypoczywać, a konkretnie na miejscu, w którym spędza zdecydowaną większość swego życia.

Pomówmy o stajni i o końskim mieszkaniu, o końskim M-1 zwanym boksem. Boks konia to taka „ludzka” kawalerka. Bez namysłu każdy przyzna, że im większy metraż takiej kawalerki, tym lepiej, oczywiście w ramach rozsądku. Dlaczego więc spotyka się boksy, w których koń z trudem może się poruszać, nie ocierając się o ściany? Ano po prostu w interesie człowieka było zrobić jak najmniejszy boks. Konia nikt nie pytał, bo i po co, niech się cieszy, że ma boks, bo mógłby wisieć przy ścianie na łańcuchu.

Gdzie dobro konia? Na papierze! Warto by zadać pytanie: czy ludzie do końca rozumieją, na czym polega dobro konia i czego on od ludzi i od świata, w jakim mu przyszło żyć, oczekuje? Dopiero odpowiedź na to pytanie uświadomić może ludziom, że nie trzeba wielkiego wysiłku ani nadzwyczajnych nakładów, by dobro konia rzeczywiście było priorytetem, a konie były szczęśliwsze.

Wróćmy do konkretów. Jakiś mądry specjalista od architektury budynków inwentarskich wymyślił, że okna mają być umieszczane wysoko i mieć odpowiednią powierzchnię wyliczaną bardzo naukowymi sposobami. Nie zapytał oczywiście ten specjalista żadnego konia o to, czy lepiej będzie się czuł zamknięty w celi, bez możliwości oglądania świata przez okno, czy może wolałby widzieć, co się na świecie, wokół stajni dzieje. Natura obdarzyła konia tak zbudowanym narządem wzroku, by widział prawie dookoła głowy. Czemu więc zamykać go w ciemnej klatce i kazać mu oglądać głównie ściany (zwykle niezbyt czyste)?

Człowiek jest wygodnicki i szuka rozwiązań ułatwiających mu życie i pracę. Stąd wziął się pomysł, by żłoby umieścić w boksie na ścianie oddzielającej boks od korytarza, w dodatku żłoby w sąsiadujących boksach znajdują się przy tej samej dzielącej boksy ścianie. Człowiekowi obsługującemu stajnię ułatwia to pracę. Bez wchodzenia do boksu wsypuje paszę z korytarza dwoma ruchami do dwóch sąsiednich żłobów. Co na to konie? Znów nikt ich nie pytał o zdanie. Mało ważny (pozornie tylko) jest fakt, że konie nie lubią spożywać posiłku, kiedy sąsiad, nie zawsze lubiany, zagląda im do talerza, a w dodatku przed nosem (konkretnie przed kratą i nosem) kręcą się jakieś inne stworzenia. Konie lubią posilać się w spokoju i w towarzystwie tylko tych, którym na to pozwolą. W stadzie bardzo wyraźnie zaobserwować można „układy” pomiędzy poszczególnymi osobnikami przy okazji pobierania pokarmu. Koń, który zmuszony jest zjadać swój obrok tuż obok innego konia, robi to zwykle podenerwowany, rozsypując zawartość żłobu, połykając niepogryzione kęsy, obijając sobie  ze zdenerwowania przednie nogi o ścianę, itd., itp. a wszystko to odbija się negatywnie na pracy jego układu trawiennego lub systemu nerwowego, a zwykle obu naraz. Żłób w boksie powinien być umieszczony w narożniku naprzeciw drzwi. Po drugiej stronie ścianki działowej, w drugim boksie, powinno być umieszczone poidło. Tym sposobem każdy koń w swoim boksie mógłby w spokoju, bez kontaktu z sąsiadem i nieniepokojony przez nikogo zjeść swój posiłek. O wiele mniej byłoby kolek o podłożu nerwowym, gdyby przy urządzaniu stajni kierowano się raczej dobrem konia, niż wygodą ludzi.

Wspomniałem o poidle. Tu też ludzka wygoda bywa sprawą często ważniejszą od dobra konia. Poidło umieszczone powinno być w przeciwległym rogu w stosunku do żłobu, tak by koń nie zabrudzał go paszą treściwą i nie nalewał do żłobu wody. Gdzie by poidło nie było umieszczone, powinno być czyste i sprawne.



Zdjęcia


Lista komentarzy
Nick: -> ZENIT <-
Data: 04.02.2010
Zgadzam sie całkowicie z tym artykułem, choć dodałabym jeszcze jedną rzecz, z którą sie spotkałam, a mianowicie, co z tego, że koń miał dosłownie książkowe M1 (przestronne, z dobrą wentylacją, z oknem, poidłem, żłobem), jeśli stał na BETONIE, bo jak właściciel mówił "szkoda słomy, do rana i tak zgnoi".. No i jestem za tym, aby sciany boksów były zabudowane do samej ziemi, gdyż widziałam jak konie cierpią, przekładając sobie nogi do boksu sąsiada przez 20cm luke przy "podłodze" i takie zaklinowane próbują wstać.. nic przyjemnego.
Nick: Maria Masaz
Data: 25.01.2010
Przepraszam za błędy :) powinno być; aby zdać tam...i nie jakiś, ale jakikolwiek..
Nick: Maria Masaz
Data: 25.01.2010
Wszystkim miłośnikom koni polecałabym zapoznać się z zasadami stworzonymi przez BHS - żeby znadac tam jakiś egz. z opieki nad koniem trzeba najpierw wykazać się znajomością właśnie tych podst. inf. o opiece nad koniem: czyli jaki powinien być wygląd w stajni, jak czyścic boksy, itp. itd.
Nick: sepet
Data: 15.01.2010
cz. II Trzeba też pamiętać, że wentylacja stajni to nie tylko kanały wywiewne z różnego rodzaju wywietrznikami nad kalenicą (tzw. deflektory) ale również kanały nawiewne, umieszczane nad podłogą, doprowadzające świeże powietrze z zewnątrz. Wentylacja to WYMIANA POWIETRZA w stajni, a nie jego odsysanie !!! Żeby to działało, tyle samo powietrza musi wpływać, co być usuwane. Jest to podstawowa zasada każdej wentylacji, zarówno grawitacyjne samoczynnej, jak i mechanicznej (wymuszonej).
Nick: sepet
Data: 15.01.2010
DO wyposażenia boksu dorzuciłbym jeszcze bezpieczny dla konia zaczep do lizawki, najlepiej w postaci odpowiedniego uchwytu przymocowanego do ściany. Wrzucanie kawałków lizawki do żłobu jest nie do przyjęcia, gdyż koń jest zmuszony zjadać więcej soli, niż potrzebuje (chociażby rozpuszcza się w podawanej na wilgotno paszy - śruta, otręby itd) - a w nadmiarze sól jest TOKSYCZNA. Okna - jeśli są w zasięgu pyska konia (a powinny być, jeśli koń ma mieć możność wyglądania na zewnątrz) powinny być zabezpieczane kratą lub mocną siatką od wewnątrz przed wybiciem i pokaleczeniem się konia. Otwieranie okien też jest ważne - powinny być uchylane górną krawędzią DO WEWNĄTRZ, wówczas zimne powietrze nie powoduje zbyt gwałtownego ochładzania, spływając wolniej.