Czytaj więcej w tym dziale

Strona Główna > Hippika > Szkolenie jeźdźca

Trener Jacek Wierzchowiecki

ABig ANormal ASmall

dodano: 03.12.2009


Trenerradzi

Z Jackiem znamy się chyba już 44 lata! Pamiętam moment naszego poznania, ba nawet pamiętam, że Jacek miał na sobie jasny kremowy sweter z dekoltem w tzw. serek. Przyprowadził go na Wolę Paweł Wiktor, wówczas student wydziału rolnictwa Akademii Rolniczej w Poznaniu. Mieszkali razem na stancji u starszego pana przy ul. Mickiewicza. Jacek był na drugim roku politechniki. Tego dnia Paweł wziął Jacka na lonżę na kilka minut i to był początek długiej i bogatej w sukcesy przygody z końmi trenera Jacka Wierzchowieckiego. (Wojciech Mickunas)




 

Jacek Wierzchowiecki (treść wywiadu spisała Joanna Cieślik):
1.      W treningu konia ważna jest harmonia
Jeźdźcy znaleźli dostęp do koni genetycznie uzdolnionych skokowo i ruchowo, i zapominają o tym, że rozwój fizyczny powinien iść równolegle z rozwojem psychicznym. Ta psychiczna, psychologiczna i filozoficzna strona tego sportu jest bardzo istotna. Zresztą myślę, że nie tylko to jest problem w naszym jeździectwie, u nas w kraju, ale również w innych krajach nawet tych, które zaczynają i dominują w tej konkurencji sportowej.
 
2.      „De Nemethy Method Modern Techniques for Training”
Lektury polecane przez Jacka Wierzchowieckiego
Chciałbym polecić kilka książek, które uważam za bardzo pożyteczne. To jest „100 ćwiczeń konia skoczka”. I ludzie nie przejmujcie się, że tam są takie proste ćwiczenia, które zdają się ludziom na piedestale dziecinne, że to w przedszkolu się to robi. Ja uważam, w Stanach Zjednoczonych sam to widziałem na własne oczy, że robią to najbardziej doświadczeni jeźdźcy na bardzo zaawansowanych koniach. Druga rzecz to jest książka De Nemethy’iego. To jest podręcznik, taka biblia, do której powrócili jeźdźcy amerykańscy, a gdzie oni są to świadczy ostatnia olimpiada, gdzie wszystkie czołowe miejsca zajęli Kanadyjczycy i Amerykanie. Chciałbym żebyście obserwowali w Polsce takich jeźdźców jak Ola Lusina, jak Krzysztof Ludwiczak i to są wzory do naśladowania, a w WKKW Paweł Spisak. Ja myślę, że to są wzory, a wzorów potrzebuje każdy sport, każda dziedzina ludzkiej działalności.
 
3.      Eksploatacja konia gwarantem jego rychłej kontuzji psychicznej
 
Jeżeli przesadzimy z fizycznym eksploatowaniem konia, które nie idzie równolegle z jego psychicznym rozwojem, szczególnie konia utalentowanego, to doprowadzamy w bardzo krótkim czasie do tzw. spięcia. Jako spięcia, kiedyś Wojtek Mickunas nazywał „jakieś kabelki zaczynają się palić” i nie fizyczna kontuzja, ale psychiczna kontuzja jest najgorszą kontuzją jaka może się zdarzyć.


Lista komentarzy
Nick: caballus
Data: 15.08.2015
Nygus to oczywiście nygus.
Nick: prestor
Data: 21.12.2012
Zgadzam się z opinią p. W i sam widziałem treningi gdzie zawsze występuje podstawowa praca z koniem przez wykonywanie najprostszych elementów. W prostocie harmonia i siła
Nick: titina
Data: 04.06.2010
Z tym skakaniem szeregów bez wodzy, to nie tylko kwestia konia, po prostu młodzież jest coraz bardziej nie sprawna, dzieciaki nie mają świadomości swojego ciała ,brak jest gimnastyki w szkołach ,nie kładzie się nacisku na rozwój fizyczny człowieka. Dla tego później są problemy, z utrzymaniem podstawowej równowagi na koniu.
Nick: Nygus
Data: 04.06.2010
Jeszcze nie widziałam żeby ktokolwiek pracował na czarnej wodzy w celu rozluźnienia konia, jestem bardzo ciekawa jak wygląda taki trening???