Monikę Damec poznałem jakiś czas temu, kiedy przyjechała do mnie do Baczyny ze swoją 9-cio letnią wówczas FRASZKĄ - koniem po przejściach z nazwijmy to: problemami psychologicznymi. Z planowanego tygodnia zrobiły się wówczas cztery tygodnie wspólnych jazd po lesie i długich wieczornych rozmów o koniach.
Po jakimś czasie dopingowana przeze mnie Monika wyruszyła na Antypody, gdzie poznała i mogła korzystać z wiedzy dwóch wspaniałych koniarzy: Steve'a Halfpenny i Philipa Nye.
Dziś Monika Damec - z wykształcenia psycholog - pomaga ludziom poznawać i lepiej zrozumieć konie. Uczy wykorzystywania wiedzy o tych wspaniałych zwierzętach w porozumiewaniu się z nimi i czerpaniu przyjemności z bliskiego z nimi obcowania.