Strona Główna > Hippika > Dama w siodle

Sędziowanie konkursów ujeżdżenia w damskim siodle

ABig ANormal ASmall

dodano: 26.01.2010


500-a0fc89aa951dcac2150dc916bbb57085-IMG_6269

Sędziowanie damskich konkursów stawia szczególne wymagania, trzeba pogodzić – zrównoważyć oceny za techniczne wykonanie programu, z ocenami dot. specyfiki damskiej jazdy. Część techniczna w zasadzie nie różni się od sędziowania klasycznych konkursów ujeżdżenia, stosujemy skalę od 0 do 10 z tym, że – moja osobista, wielka prośba – nie używajmy jedynie „numerków”.



Mam tu na myśli fakt, że za każdym numerkiem stoi ocena słowna. Jeżeli mówimy, że coś zostało wykonane dobrze, to postawmy 8, a nie np. 6 czy 7 – bo te „numerki” znaczą coś zupełnie innego. Niby każdy sędzia o tym wie, jednak przy „zrutynieniu”, czasami mówimy: dobrze, dobrze i stawiamy 6. Fatalnie, tym bardziej, że mamy do czynienia z damą.

Przygotowaniem do jazdy w damskim siodle jest klasyczny trening ujeżdżeniowy (okrakiem). Nie powinno się wymagać od konia (amazonki zresztą też) niczego co nie zostało uprzednio w nim opanowane. Podstawy wyszkolenia wymagają rozluźnienia (zarówno konia jak i jeźdźca) i dobrego kontaktu jeźdźca z koniem. Nie chodzi tu jedynie o kontakt ręki (przez wodze i kiełzno) z pyskiem, lecz o trzypunktowe oddziaływanie dosiadu (ciężaru), łydki i bata, wodzy – czyli o stałą elastyczną łączność. Działanie to może być delikatniejsze lub mocne, nigdy nie powinno być usztywnione.

Przy ocenie poszczególnych ruchów, sędzia powinien zdawać sobie sprawę z odmienności stosowanych pomocy. Należy dokładnie wiedzieć jakie to są pomoce, na czym polega ich prawidłowość i ewentualne błędy.

Zacznijmy od dosiadu. Ciężar amazonki powinien być rozłożony równomiernie na grzbiecie konia, pomimo, że obie nogi znajdują się po lewej stronie. Prawe udo, w poziomie, na całej długości przylega do siedziska siodła, stanowiąc podporę i utrzymując ciężar amazonki, równo rozłożony na kościach kulszowych. Prawa łydka – po przełożeniu przez pierwszą kulę - opiera się o przednią część lewej tybinki, nie może leżeć na szyi konia. Palce prawej stopy obciągnięte w dół i stopa skręcona w prawo (do konia) Biodra amazonki są równoległe do bioder konia, a ramiona do jego barków. Ręce trzymające wodze znajdują się po obu stronach prawego uda, niezbyt daleko od siebie, zachowując ciągły, delikatny kontakt z pyskiem konia, w prostej linii od łokcia (przez wodze) do kiełzna. Łokcie powinny znajdować się blisko tułowia. Amazonka siedzi wysoko, z wyprostowanym (nieusztywnionym) kręgosłupem i szyją.

Głowa powinna być uniesiona wysoko i należy spoglądać w kierunku ruchu, bez przekręcania ramion. W stępie, kłusie i galopie zwłaszcza, powinna siedzieć w dosiadzie odciążającym, lekko pochylona do przodu i w prawo (z tendencją – lewe ramię do prawego ucha konia ). Lewa wodza może być minimalnie skrócona, co automatycznie ułatwia utrzymanie pozycji – lekko w prawo. Również podczas wykonywania figur w lewą stronę, ramiona amazonki pozostają skierowane lekko w prawo. Amazonka może sobie dopasować pierwszą (górną) kulę za pomocą „quinne`s pad” (bandaż owinięty wokół kuli, ew. z płatem gąbki wewnątrz).

Poważnym błędem jest jeśli amazonka nie siedzi w centralnym punkcie siodła lub jest usztywniona i odbija się od siodła. Powinna być rozluźniona i siedzieć naturalnie, swobodnie. Koń powinien być cały czas na pomocach, posłuszny, zbalansowany, nie może okazywać oznak nieregularności (spowodowanych np. złym dopasowaniem siodła). Nie może „wieszać się” na wędzidle, okazywać nieposłuszeństwa.

Działanie lewej nogi (łydki), w strzemieniu, z ostrogą, jest bardzo zbliżone do działania przy jeździe okrakiem. Zbliżone, ponieważ w damskim siodle strzemię znajduje się znacznie wyżej, dając możliwość kontaktu uda z trzecią kulą. Prawidłowa odległość między udem a kulą to ok. 3 - 5 cm (na dłoń) - przy poziomym umieszczeniu stopy w strzemieniu. „Zaklinowanie” lewej nogi między strzemieniem a kulą, jest poważnym, a także niebezpiecznym błędem i trzeba umieć ten błąd dostrzec, pomimo tego, że noga jest zasłonięta spódnicą lub fartuchem. Takie zaklinowanie wpływa ujemnie na swobodę dosiadu i rozluźnienie amazonki, a co za tym idzie na prawidłowy kontakt i jakość wykonania ćwiczenia.

W zależności od reakcji konia na takie usztywnienia w ocenianym ruchu, proponuję ocenę najwyżej dostateczną (5), chociaż 4 (niedostatecznie) również będzie na miejscu. Widoczną oznaką zaklinowania jest mocne oparcie stopy w strzemieniu z przesadnie opuszczoną piętą. Taki układ może sugerować, że puślisko jest zbyt krótko zapięte, a udo dociśnięte do kuli. Praktyczna rada – należy poprosić amazonkę aby opierając śródstopie w strzemieniu uniosła piętę. Jeżeli pięta uniesie się na wys. 3 – 5 cm. wszystko jest w porządku. Pamiętajmy, że ewentualna próba sprawdzenia odstępu między udem a kulą przy pomocy ręki (pod spódnicą) jest co najmniej niestosowną, bez względu na to, czy wykonuje ją sędzia mężczyzna (w ogóle nie do pomyślenia), czy kobieta.

Pomocą zastępującą działanie prawej łydki jest bat o długości nie  przekraczającej 115 cm, sztywniejszy i grubszy od bata ujeżdżeniowego. Trzymany wyłącznie w prawej ręce (z wyjątkiem ukłonu), działa przede wszystkim przez mocniejszy lub słabszy nacisk i lekkie trącanie – nigdy silniejsze uderzenia mogące koniowi kojarzyć się z karą. Należy zwracać szczególną uwagę na położenie i stabilność bata przy woltach, kołach i łukach, chodach bocznych, zarówno gdy stanowi on pomoc wewnętrzną, jak i zewnętrzną – zapobiegającą wypadaniu zadu, w zależności od kierunku ruchu. Często spotykanym błędem jest usztywnienie prawej ręki w nadgarstku i trzymanie bata poziomo nad zadem – co praktycznie uniemożliwia użycie go w sposób prawidłowy i skuteczny.



Zdjęcia