Strona Główna > Prawo

Błąd w sztuce lekarskiej

ABig ANormal ASmall

dodano: 10.02.2010


Prawo

Kolejny temat który chciałbym poruszyć w moim cyklu dotyczy błędu w sztuce lekarskiej. Oczywiście dotyczyć on będzie lekarzy weterynarii. Na początek jednak wyjaśnienie dlaczego akurat ten temat. Zadzwonił ostatnio do mnie telefon od znajomej, której ukochany koń padł na kolkę. Opisała ona proces leczenia i z rozżaleniem stwierdziła, że lekarz „nie zrobił wszystkiego co mógł”. Jej zdaniem nie była to więc siła wyższa, lecz błąd lekarza. Z drugiej strony prowadzę obecnie proces, gdzie oskarżonym jest właśnie lekarz (choć już nie weterynarz), który musiał podjąć bardzo trudną decyzję, w wyniku czego jest teraz oskarżonym. Warto więc chyba napisać – zarówno dla właścicieli koni jak i lekarzy weterynarii o odpowiedzialności z tytułu błędu w sztuce.



Zacznijmy jednak od początku czyli od zdefiniowania – czym jest błąd w sztuce lekarskiej? W praktyce prawniczej (a więc poglądach doktryny i orzecznictwie sądowym) ustalił się pogląd, że „[…] Ustalenie błędu w sztuce lekarskiej zależy od odpowiedzi na pytanie, czy postępowanie lekarza w konkretnej sytuacji i z uwzględnieniem całokształtu okoliczności istniejących w chwili zabiegu, a zwłaszcza tych danych, którymi wówczas dysponował albo mógł dysponować, zgodne było z wymaganiami aktualnej wiedzy i nauki medycznej oraz powszechnie przyjętej praktyki lekarskiej. […]” (fragment wyroku Sądu Najwyższego – Izby Karnej, z dnia 8 września 1973 r., w sprawie I KR 116/72, opublikowanego w OSNKW z 1974 r., Nr 2, poz. 26.). Możemy więc stwierdzić, że błąd lekarski może przyjąć jedną z postaci – błąd diagnostyczny i błąd terapeutyczny. Do kategorii błędów leczniczych zaliczać ponadto będziemy błąd techniczny i błąd organizacyjny.
Opisując pojęcie błędu diagnostycznego ponownie oddam głos Sądowi Najwyższemu, który stwierdził, że: „Przez błąd diagnostyczny należy rozumieć wyciągnięcie z objawów chorobowych innych wniosków niż te, które dyktowane są wiedzą medyczną. Do błędów tego rodzaju zaliczyć należy również nierozpoznanie w ogóle pewnych objawów, a także wadliwe przeprowadzenie samych badań służących postawieniu diagnozy lub też pominięcie takich badań. Źródłem tego błędu jest zaniechanie przeprowadzenia badań pozwalających na postawienie prawidłowej diagnozy albo przeoczenie przez lekarza objawów choroby i niewykorzystanie stojących do jego dyspozycji środków służących do ustalania tych objawów.” (fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego – Izby Wojskowej, z dnia 29 września 1994 r., w sprawie WR 70/94, opublikowanego w OSNKW z 1994 r., Nr 11-12, poz. 70 oraz Palestra z 1995 r., Nr 5-6, str. 236)
Innym rodzajem błędu lekarskiego który może wynikać zarówno z niewłaściwej diagnozy jak z dalszego, nieprawidłowego leczenia jest błąd terapeutyczny „[…] kiedy przy prawidłowym rozpoznaniu stosuje się sposób leczenia odbiegający od reguł postępowania akceptowanych przez nauki medyczne. Błędem w postępowaniu, łączącym się najczęściej z wadliwą diagnozą, jest brak działania w kierunku stworzenia pacjentowi właściwych warunków do jego terapii […](fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego – Izby Wojskowej, z dnia 29 września 1994 r., w sprawie WR 70/94, opublikowanego w OSNKW z 1994 r., Nr 11-12, poz. 70 oraz Palestra z 1995 r., Nr 5-6, str. 236)”
W przypadku leczenia koni nie sposób określić katalog błędów obu rodzajów jak i ich kombinacji. Można jedynie podawać przykłady. Jednocześnie problem tkwi w tym, iż w wielu wypadkach nie istnieją standardy lecznicze do których możemy odnosić postępowanie lekarza i w dalszej kolejności je oceniać. Dlatego też zanim dojdzie do potrzeby leczenia konia, dobrze jest zorientować się gdzie znajdziemy lekarza gwarantującego wysoki poziom fachowości. Ja na szczęście należę do tych szczęśliwców, którzy zawsze trafiali na profesjonalistów.