Czytaj więcej w tym dziale

Strona Główna > Hippika > Szkolenie jeźdźca

O artykule Stormy May słów kilka

ABig ANormal ASmall

dodano: 21.03.2010


Trenerradzi

Zamieszczony zaledwie kilkanaście dni temu tekst „Prawda o grzbietach …” wywołał spore emocje i kilka mocnych komentarzy. Ponieważ w komentarzach pojawiło się moje nazwisko, poczułem się wywołany do tablicy. Spróbuję zatem w kilku zdaniach przedstawić mój pogląd.



Uruchamiając ten portal kierowaliśmy się przeświadczeniem, że najlepszym sposobem na polepszenie losu koni, zdanych całkowicie na ludzi, jest świadomość ludzka wynikająca z posiadanej wiedzy. Uważaliśmy również, i uważamy nadal, że pomyślność oraz prawdziwa przyjemność płynąca z bliskiego obcowania ludzi z końmi zależy przede wszystkim od stopnia świadomości ludzi, czyli od dostępu do istniejącej w tym zakresie wiedzy. Postanowiliśmy więc tej wiedzy poszukiwać i udostępniać ją tym, którzy zechcą na stronę www.hipologia.pl zaglądać.
 
Nie mamy zamiaru, by nasz portal kojarzony był z jakimkolwiek znanym „nurtem”, czy z jakąkolwiek tzw. „szkołą”; chcemy dostarczać informacji i szeroko pojętej wiedzy, nazywanej „hipologiczną”. Wszystko, co dotyczy współistnienia ludzi i koni, znajduje się w kręgu naszych zainteresowań. Do naszych czytelników należy decyzja, czy zechcą na portal wchodzić, czy zechcą czytać i czy zechcą z zamieszczanych tekstów i innych informacji korzystać. Nie na zasadzie instrukcji do zastosowania, a raczej materiału do przemyśleń.
 
Tekst „Prawda o grzbietach …” mnie też poruszył i uświadomił mi, po raz kolejny, fakt, że ciągle trzeba poszukiwać odpowiedzi na wiele pytań, bo ciągle jeszcze wiemy za mało. Czy świadomość tego, że siadając na konia mogę sprawiać mu ból, sprawi, że już nigdy na niego nie siądę? Odpowiem: nie! Ale wsiadając kolejny raz na konia będę pamiętał o tym, by zrobić wszystko maksymalnie dobrze, a siedząc już na koniu będę jeszcze uważniej wsłuchiwał się w to, co koń do mnie „mówi”, starając się nie lekceważyć „jego zdania”, zaś swoje wyrażać jasno, lecz zawsze z możliwie dużą dozą czułości i odpowiedzialności. Jeśli JA zdecydowałem się wsiąść na konia, to na MNIE spoczywa odpowiedzialność za ewentualne skutki tej decyzji. Jeśli wiem, jakie to mogą być skutki, mogę bardziej świadomie je niwelować lub wręcz eliminować.
 
Jeśli ludzie jeżdżą konno i będą z pewnością jeszcze długo to czynić, to nie muszą wcale z tego rezygnować, by mieć „czyste sumienie” i świadomość, że nie krzywdzą swoich czworonożnych przyjaciół. Wiedza ma być tym, co pomoże, by tej krzywdy nie było.

Przecież, jeśli nie wiemy o czymś, to nie znaczy, że tego nie ma. Tylko wiedza daje nam możliwości wpływania na fakty i zjawiska. Wystarczy więc umiejętnie z tej wiedzy korzystać.  

Więcej na ten temat:
- komentowany artykuł Stormy May
- dyskusja o artykule na forum Hipologii