En

Strona Główna > Chów i hodowla > Kopyta

Mieć „oko” do kształtu kopyt

ABig ANormal ASmall

dodano: 17.06.2010


500-cc6ba1ceb2ff55ca7f8f10b30590cf66-500-9ecec0a04f4b3f00ce4d33ff5c9ba0d6-kopyto[1]

Kopyto ostrugane wg modelu dzikiego konia różni się od kopyta, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni...



Podstawowe pojęcia

Oto widok kopyta od spodu, z zaznaczonymi częściami:

Kopyto ostrugane wg modelu dzikiego konia różni się od kopyta, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Oto zdjęcia kopyt dzikich koni, które żyły i umarły na suchych, skalistych, górzystych terenach. Piętki zostały częściowo wygryzione przez padlinożerców, ale poza tym kopyta są w doskonałym stanie. Słowo „mustang” oznacza dzikiego konia, żyjącego na otwartych przestrzeniach lub zboczach gór, odpowiednik australijskiego „brumbie”. Mustang roll” to zaokrąglenie brzegu podstawowego ściany ich kopyt.
 
Przednie kopyto:
 

1.

– Kopyto jest bardzo krótkie (jakieś 7,5 cm.), gdyż kość kopytowa jest położona bardzo wysoko w puszce kopytowej. Brzeg podstawowy jest starty do okrągłej krawędzi (mustang roll).

 

2.

– Ścisła linia biała (wygląda na ciemną w wyniku wyschnięcia), brak rozlanych/oddzielonych ścian.
– Linia biała ścian wsporowych jest widoczna (ściany wsporowe to część ściany kopyta, która schodzi się do wewnątrz przy strzałce).
– Piętki wyglądają na zawężone, gdyż strzałka wyschła u martwego konia.


3.

– Koń chodzi na linii wodnej - wewnętrznej niepigmentowanej warstwie ściany kopyta (najjaśniejsza warstwa na zdjęciu), zewnętrzna pigmentowana część nie ma funkcji podporowej.
– Przednie kopyto jest płytko wklęsłe – ok. 6 mm do linijki położonej w poprzek strzałki na wysokości jej czubka.


Tylne kopyto
:

1. 

– Mocne, twarde piętki i łuk ścian przedkątnych. 
 – Przednia część brzegu podstawowego jest starta prawie do połowy grubości ściany kopyta, widoczne zaokrąglenie (mustang roll).
 

2.

 

– Ścisła linia biała (wygląda na ciemną w wyniku wyschnięcia).


3.

– Tylne kopyto jest bardziej wklęsłe niż przednie.
– Koń chodzi na niepigmentowanej części ściany kopyta, tam też leży punkt odbicia.
 

 Kolejne tylne kopyto:

1.

– Przednia ściana jest mocno starta, widoczne zaokrąglenie.
– Zaokrąglenie przyspiesza moment odbicia.


2.

– Długość przedniej ściany jest mniejsza niż szerokość kopyta, gdyż kość kopytowa leży wysoko w puszce.
– Zaokrąglenie obecne również na ścianach bocznych.
 

 3.

– Jedna piętka w tym kopycie nie jest wygryziona, można zauważyć bardziej owalny kształt tylnego kopyta.

 

4.

– Duża wklęsłość tylnego kopyta, strzałka wytarta i upakowana na skalistym podłożu.

Kopyta koni udomowionych nie będą aż tak krótkie. Większość naszych koni nie przechodzi codziennie wystarczającego dystansu po twardym podłożu, by mieć całkowicie zdrową, ścisłą linię białą. Linia biała jest osłabiona i rozciągnięta, skutkiem czego kość kopytowa (która „zwisa” z dolnej wewnętrznej powierzchni ściany kopyta) ma niższą pozycję w puszce kopytowej. U koni udomowionych możemy oczekiwać, że ściana przednia będzie miała około 8 do 9,5 cm, mierząc od linii koronki do podłoża.

Jeśli spróbujecie wystrugać kopyto konia domowego tak krótko, jak kopyto konia dzikiego, będziecie musieli wybrać podeszwę, a przez to koń będzie bardzo obolały. 

Kopyto to elastyczna struktura, która bezpośrednio poddaje się obciążeniom mechanicznym pochodzącym od nacisku nogi konia z jednej strony, a podłoża z drugiej. Popatrzcie, co dzieje się z kopytem między jednym struganiem a drugim. Znajdziecie gdzieś początki jakiegoś małego rozlania, jedną piętkę startą bardziej niż druga, przednią ścianę za długą lub za krótką.

Wtedy musicie zastanowić się, co wywołało takie zmiany i, za pomocą regularnego strugania, zachęcić kopyto, by wróciło do idealnego kształtu.



Zdjęcia


Lista komentarzy
Nick: AM
Data: 01.11.2014
arko67 - u tzw. murzynów jest to kwestia statusu.
Nick: arko67
Data: 17.10.2014
Murzyni często całe życie biegają boso i żyją, lecz jak któryś spróbuje pochodzić w butach już ich nie zdejmuje.
Nick: Dorota Gałecka
Data: 08.07.2010
Uważam, że kucie koni(bo moda} jest bezsensowne. Ja jeździłam cały sezon zawody skokowe na "łysym" koniu i z nogami nic się nie działo.