Strona Główna > Chów i hodowla > Kopyta

Zrozumieć podeszwę

ABig ANormal ASmall

dodano: 06.07.2010


500-e69b01eeb7339db29245674d5bcfa731-500-cda823de2745dc6694d0ef267297bb11-4_0

Podeszwa kopyta jest najbardziej znękaną i niezrozumianą częścią ciała konia domowego (może z nią konkurować ewentualnie układ pokarmowy). Sam również się do tego przyczyniałem. Kiedy podkuwałem konie wydawało mi się zawsze konieczne wycięcie podeszwy na pazurze, a we wczesnym okresie werkowania bosego wydawało mi się słuszne przycinanie jej w tyle kopyta.



Kiedy zaczynałem praktykę w obu tych zawodach, uczono mnie patrzeć na podeszwę jak na biernego pasażera — strugało się ścianę kopyta do osiągnięcia określonych parametrów, a następnie przycinało się lub odciążało podeszwę, by ją dopasować. Teraz postrzegam podeszwę jako podstawową wskazówkę co do werkowania: utrzymuję ściany wsporowe i ściany kopyta 1,5 mm ponad płaszczyzną naturalnej zrogowaciałej podeszwy (zajrzyj do artykułu „Heel Height” by poznać wyjątki od tej reguły). Wzdragam się na samą myśl, kiedy wspominam przeszłość i porównuję osiągane wówczas rezultaty do obecnych. Moja własna nauka była długa i bolesna. Niniejszym artykułem mam nadzieję skrócić tę drogę czytelnikom.

Temat jest jednak dość zagmatwany. Czasem trudno jest rozróżnić zdrową podeszwę, którą należy zachować; fałszywą podeszwę, którą powinno się usunąć; schodzącą podeszwę, którą trzeba zostawić na tak długo jak się da (ponieważ nowa podeszwa pod nią jest jeszcze niedojrzała); schodzącą podeszwę, którą należy usunąć, ponieważ infekcja grzybicza pod spodem pochłania nową, usiłującą rosnąć podeszwę; podeszwę bez podparcia znajdującą się pod rozlanymi ścianami, która wymaga odciążenia… Lista jest długa i wygląda na to, że im więcej się dowiadujesz, tym mniej rozumiesz i wiesz co trzeba zrobić. Ponieważ podeszwa stanowi pierwszą linię obrony pomiędzy koniem, a powierzchnią ziemi, odpowiednie traktowanie jej jest kluczowym czynnikiem w zachowaniu dobrej formy konia. Szczęśliwie mamy wskazówki, na których możemy polegać. Łączenia pomiędzy podeszwą a strzałką – rowki przystrzałkowe — są najważniejszym przewodnikiem, na którym możemy się oprzeć określając, czego kopyto potrzebuje. Pełne zrozumienie ich znaczenia i informacji, które ze sobą niosą, da ci możliwość „prześwietlenia wzrokiem” każdego kopyta, na które spojrzysz.

Zacznijmy od podstaw. Kiedy patrzysz na naturalnie ukształtowane kopyto z profilu, [przyp.tłum.: na brzegu podstawowym — dolnej krawędzi ściany kopyta] powinieneś dostrzec łuczek pomiędzy jego przednią i tylną częścią, podobny do wysklepienia twojej stopy. Kość kopytowa określa kształt przedniej połowy kopyta, powinna więc naśladować kształtem przednią część tego łuku lub być nieznacznie uniesiona w tylnej części. Chrząstki kopytowe tworzą szkielet tylnej połowy kopyta, nie tak sztywny jak przednia część. Podczas normalnego ruchu koń obciąża siłą zderzenia z ziemią bardziej elastyczną, tylną część kopyta; daje mu to niesamowitą zdolność rozpraszania energii [przyp. tłum.: pochodzącej z uderzenia w ziemię]. Podobnie jak w przypadku gumowych opon w samochodzie, ta elastyczność zmniejsza znacząco wstrząsy, które muszą zostać przejęte przez resztę układu.  W momencie maksymalnego obciążenia kopyta, łuczek prostuje się pod naciskiem, zapewniając kości kopytowej i chrząstkom kopytowym ustawienie równoległe do ziemi. Następnie koń unosi piętki, kończy krok, pozostawiając sztywnej przedniej połowie kopyta potężne zadanie pchnięcia konia do przodu.

   
Spodnia część kości kopytowej i chrząstek kopytowych jest wysklepiona na kształt kopuły. Patrząc na tę kopułę od spodu ma się wrażenie zaglądania do miski, a brodawki, z których wyrasta podeszwa kopyta, są do niej przytwierdzone i wyrastają z jej powierzchni. Zgodnie z pomiarami, wykonanymi na kopytach dzikich koni i zdrowych kopytach koni udomowionych, podeszwa powinna mieć od 12 do 20 mm grubości i równo przykrywać wysklepiony spód kości kopytowej i chrząstek kopytowych. I nie jest to robota, którą to my mielibyśmy zrobić za konia. Podeszwa przyjmie taki kształt naturalnie, jeśli koń będzie miał zapewnioną odpowiednią ilość ruchu na bosych kopytach. Musimy pozwolić podeszwie upakować się w bardzo gęstą substancję, jeśli ma ona spełniać swoją ochronną rolę względem końskich nóg. Powierzchnia podeszwy jest ogromna w porównaniu do powierzchni brzegu podstawowego ściany kopyta, więc tak naprawdę to podeszwa jest odpowiedzialna za przenoszenie lwiej części ciężaru konia (tak się dzieje na każdym podłożu, w którym kopyto może się zagłębić, niezależnie od tego, czy ściana jest o 3 mm krótsza, czy też wystaje 10 mm ponad poziom podeszwy).



Zdjęcia


Inne pliki