Strona Główna > Hippika > Szkolenie konia

Płoszenie, wspinanie

ABig ANormal ASmall

dodano: 26.11.2010


500-42ed166e8ab5d0c4d3e02bcf7e5b0c01-DSC02498c

Jazda na płochliwym koniu - bojącym się byle czego, uskakującym w bok lub drętwiejącym z przestrachu - nie należy do przyjemności. Wspinanie się (stawanie dęba) jest jednym z najniebezpieczniejszych końskich narowów.




Wspinanie jest najczęściej formą manifestowania niechęci konia do współpracy z jeźdźcem. W zasadzie tylko ogiery, wspinając się, manifestują swą męskość, a czynią to nie bacząc na fakt, iż siedzący na nich jeździec może być w tym momencie zagrożony. Jeśli koń wspina się z premedytacją, czyni to, by uniknąć podporządkowania się jeźdźcowi, lub wręcz z chęci pozbycia się go.

Nie obejmuj mnie!
Korzenie tego narowu tkwią najczęściej w błędnym, niezręcznym, nierozumnym postępowaniu człowieka. Oto klasyczny przykład genezy powstawania narowu wspinania się:
     - na drodze znajduje się duża, połyskująca w słońcu kałuża;
     - koń zatrzymuje się, bo boi się do niej zbliżyć;
     - jeździec próbuje go nakłonić do ruchu sygnałem łydek, a gdy to nie skutkuje, działa ostrogami;
     - strach przed kałużą jest tak potężny, że nawet ból zadawany ostrogami nie jest w stanie zmusić konia do ruchu;
     - gdy jeździec nie ustaje w swym popędzającym oddziaływaniu, koń nagle unosi przód w górę i staje dęba;
     - przestraszony jeździec chwyta się oburącz szyi konia, by nie spaść;
     - koń opada na cztery nogi;
     - jeździec poprawia swe działanie;
     - koń znowu staje dęba, a jeździec ponownie w obawie przed upadkiem, chwyta się jego szyi;
     - po chwili całkowicie już przestraszony, ustępuje i zawraca, aby pojechać inną drogą.
Koń dobrze pamięta tę lekcję i z pewnością będzie się starał powtórzyć takie zachowanie przy następnej okazji. Tak rodzi się początek złego nawyku.

Niekiedy powodem podobnego zachowania się konia (zdarza się to u koni bardzo nerwowych i wrażliwych) bywa duży stres. W sytuacji stresowej koń może zachować się w sposób niekontrolowany. Bywa tak, gdy jeździec wymaga od konia ruchu do przodu w momencie, kiedy stres działa na niego paraliżująco. Na sygnał łydek czy ostróg koń w takim stanie może, zamiast iść do przodu, „wyciąć świecę do góry”. W obu przypadkach można uniknąć wspinania, wykazawszy się większym zrozumieniem psychiki konia.

Spróbuj mnie przechytrzyć
Stare konie szkółkowe potrafią stosować manewr wspinania się jako sposób na wystraszenie swego pasażera. Robią ten numer zwykle w momencie, kiedy nie mają już ochoty na dalsze wykonywanie poleceń człowieka. Zazwyczaj ma to miejsce w sąsiedztwie wyjścia z ujeżdżalni czy w pobliżu drzwi stajni.

Taki „cwaniak” zdaje się myśleć: „A może uda się wrócić do stajni?”... Te stare „cwaniaki” robią to bardzo zgrabnie i z pełną kontrolą. Zachowują się zawsze tak, aby przestraszyć klienta, ale samemu się nie przewrócić. Jak zachować się na koniu, który nauczył się wspinania i stosuje tę sztuczkę z premedytacją? Trzeba pamiętać o trzech ważnych faktach:
     - po pierwsze - koń, aby się wspiąć musi się najpierw zatrzymać;
     - po drugie - aby się wspiąć musi mieć prostą, swobodną szyję i głowę;
     - po trzecie - aby się wspiąć ponownie, musi najpierw opaść znów na cztery nogi.
Pamiętając o tym, możemy próbować zwalczyć ten narów.

Kiedy zdamy sobie sprawę, iż jest wielce prawdopodobne, że koń, na którym siedzimy, za chwilę „wytnie świecę”, możemy spróbować temu zapobiec. Jeżeli uda nam się SPROWOKOWAĆ KONIA DO RUCHU, unikniemy wspięcia się, ale powtórzony sygnał łydek może znów wywołać tę samą reakcję. W obawie przed próbą wspinania się możemy przyciągnąć zdecydowanie jedną wodzę, wykręcając szyję i głowę konia aż do wykonania kilku obrotów w miejscu. Sukcesem będzie, jeśli uda się nam sprowokować konia do ruchu do przodu za wszelką cenę, bo w ruchu koń nie może się wspiąć.

Jeśli już koń się wspina, to musimy pamiętać, że łapanie się za jego szyję będzie ujawniało naszą bezradność. Koń szybko pojmie, że jest górą. Lepiej więc, zamiast puszczać wodze i łapać szyję konia, próbować jedną wodzą (działając od siebie i w dół) sprowadzić go na cztery nogi i zmusić do ruchu.

Wspinam się, bo cię nie lubię
Może się jednak zdarzyć, że wywrócimy się razem z koniem. Dobrze jest więc być na tę ewentualność przygotowanym - NIE TRZYMAĆ STÓP GŁĘBOKO W STRZEMIONACH, by móc je łatwo z nich wyjąć. Koń będzie padał do tyłu i na bok, w stronę przeciwną do działającej wodzy i wykręconej szyi. Jeśli udałoby się przewróconego konia przytrzymać przez chwilę w pozycji leżącej, trzymając jego głowę blisko ziemi, mogłoby to być dobrą nauczką. Postępowanie takie oczywiście może być przeprowadzone wyłącznie przez DOŚWIADCZONEGO JEŹDŹCA i TO JEDYNIE wobec konia „przestępcy”, który nie z powodu strachu czy zdenerwowania, lecz z pełną premedytacją wspina się, demonstrując tym swą przewagę nad jeźdźcem.



Lista komentarzy
Nick: maria
Data: 26.11.2010
ku przestrodze - koń który jest płochliwy może w bardzo nietypowy sposób zachować się np. usztywnienie całego ciała i położenie się na podłodze - przy takich koniach trzeba bardzo uważać , jest to trochę gra w ruletkę, bo nigdy nie ma się pewności w jaki sposób może się zachować.