Strona Główna > Relacje ze szkolen

Po pierwsze kopyta

ABig ANormal ASmall

dodano: 03.03.2011


500-0d28c01755ff6245f2b460ebc76ee6a4-100_8865

Za nami pierwsze szkolenie organizowane przez Stowarzyszenie Hipologiczne Pro Hipico Bono. Akurat wyszło, że zaczęło się od kopyt. Trudno się dziwić – wszak bez kopyt nie ma konia. Tak więc zbudujmy naszą pasję od podstaw. Najlepsze, co możemy zrobić dla swojego konia, to stale poszerzać wiedzę o tym, jak o niego właściwie dbać.



 W ostatni weekend lutego (26-27.02.2011r.), w gościnnej Stajni Klucz koło Warszawy, odbyło się pierwsze z cyklu szkolenie przygotowujące do werkowania bosych kopyt pod hasłem: „Bez kopyt nie ma konia”. W świat tak zwanych naturalnych strugaczy wprowadzały: lek. med. wet. Dorota Bogusz i mgr inż. Magdalena Mamczarz – obie pasjonatki naturalnych metod strugania kopyt, w praktyce i teorii.

Celem kursu było przekazanie elementarnej wiedzy na temat tego czym są kopyta, jak są zbudowane i jak działają, i wreszcie jak o nie prawidłowo dbać, by spełniały swoje zadanie. 
Ta dziedzina „koniarskiej wiedzy” bardzo się w ciągu ostatnich lat zmieniła, a to za sprawą nowych możliwości technicznych i przeprowadzonych wielu badań nad kopytami zdziczałych koni w Ameryce Północnej. 
 
Program kursu obejmował wykłady, a także pokaz werkowania. Należy podkreślić, że w zamyśle organizatorów kurs nie miał dać wiedzy umożliwiającej samodzielne struganie kopyt. Jego formuła miała raczej charakter wprowadzenia do tego jakże obszernego zagadnienia. Według wielu naturalnych strugaczy samo werkowanie kopyt ma zaledwie jakieś 10% wpływu na ich zdrowie i poprawne funkcjonowanie. Pozostałe 90% to żywienie, odpowiednia ilość ruchu, warunki utrzymania i higiena. Widać jak na dłoni, ile odpowiedzialności za czynniki wpływające na kopyta leży po stronie właścicieli i opiekunów koni. Dlatego tak ważna jest wiedza, jak żywić konie, by ich kopyta były mocne i wytrzymałe, lub by nie zagrażał im np. ochwat. Często powtarzamy, że koń jest zwierzęciem ruchu. Powiedzenie staje się pustym hasłem gdy nie rozumiemy, nie zagłębiamy się w jego istotę. Kopyta są najlepszym przykładem na to, jak brak ruchu może zaszkodzić naszemu przyjacielowi. Podczas zajęć szeroko omawiano aspekt mechaniki kopyta i tego, jak ruch wpływa na pracę całego organizmu. 
 
Kursy z cyklu „Bez kopyt nie ma konia” są bardzo przyjemną, łatwą do przyswojenia formą nabycia podstawowej wiedzy, od której może zależeć zdrowie i dobre samopoczucie naszego wierzchowca. Jest to wiedza absolutnie obowiązkowa dla każdego właściciela konia, zwłaszcza amatora. Często słyszy się niepochlebne opinie na temat tego lub tamtego kowala, czy werkowacza. Zapominamy, że nawet wysokiej klasy fachowiec niewiele jest w stanie zrobić dla kopyt naszego konia (kopyt często problematycznych), jeśli wzywa się go raz na kwartał, konia się przekarmia, nie zapewnia mu odpowiedniej porcji ruchu i zapomina o właściwej higienie w boksie i na padoku. Dla zainteresowanych samym werkowaniem kurs może być bardzo dobrym wprowadzeniem w temat.


Zdjęcia


Lista komentarzy
Nick: ***
Data: 16.07.2011
Szkolenie bardzo fajnie szkoda tylko ze w tak kiepskiej stajni .