Strona Główna > Hippika > Konie giną w sporcie

Refleksja po śmierci Carlona

ABig ANormal ASmall

dodano: 21.07.2011


500-7af59a0398031a0c5eedd6b7d5007380-Morsztyn

Jestem zdruzgotana wiadomością o śmierci kolejnego konia, który oddał życie by zadowolić swojego jeźdźca. Różne myśli przychodzą mi do głowy ale głównie pojawiają się pytania:



 - ile jeszcze koni musi zginąć,

- ile razy jeszcze musi zabrzmieć krzyk przerażenia,

- ile jeszcze wypadków musi zostać zatuszowanych,

- ile jeszcze łez musi popłynać,

- ile jeszcze spraw w obronie zwierząt musi być przegranych,

- ile jeszcze koni musi być rolowanych, barowanych, ile konkursów rozegranych,

aby człowiek XXI-wieku został zaspokojony i usatysfakcjonowany,

aby wreszcie można było oglądać jeźdźców godnych tego aby nazywać ich JEŹDŹCAMI

i aby wreszcie można było oglądać dumne szczęśliwe, konie,

które traktowane z godnością należną żywej, czującej istocie?

 

 

PS. Chciałabym zacytować apel, który napisała Isabella Sonntag, a który opublikował w swojej książce Gerd Heuschmann:

 

Apel

 

„Świat jest, jaki jest" - i ja wcale nie chcę go poprawiać. My WSZYSCY na świecie jesteśmy za to „dzieło" odpowiedzialni.

Chylę głowę w tym miejscu przed ludźmi, którzy mają odwagę wstać, nie dać się ponieść ogółowi, również wykrzyczeć i wskazać to, co niewłaściwe. Szczególnie wtedy, gdy mają gotowe rozwiązania. Ta książka pokazuje rozwiązania. Trzeba sobie tylko dać CZAS i poczuć w sobie chęć do tworzenia. Konie nie wydają żadnego dźwięku, gdy cierpią - proszę sobie wyobrazić jak głoś­no byłoby na placach treningowych małych i dużych zawodów, gdyby te piękne istoty otworzyły pysk, nie tylko z powodu zbyt twardej ręki... Dziękuję w tym miejscu WSZYSTKIM ludziom, którzy nie milczą lub nie odwracają się na pięcie, gdy widzą „krzyczącego" konia. Oczy koni mówią wszystko... Dlatego mówcie, jeśli nie możecie przyglądać się czemuś, co za parę godzin zo­baczycie we własnej stajni lub na placu zawodów lub gdziekolwiek, gdzie macie do czynienia z końmi. Nakłaniajcie proszę z drugiej strony ludzi, którzy już teraz wykonują dobrą pracę z końmi, by czynili to bardziej otwarcie. Znam wielu „po szukujących" jeźdźców, którzy bezskutecznie oczekują na dobrych instruktorów. Wspierajcie proszę dążenia pojedynczych ludzi lub związków, które treść i założe­nia Klasycznej Kultury Jeździeckiej wypisali sobie na sztandarach. Zadają sobie wiele trudu, aby znowu widzieć „brylujące" konie na wielkich imprezach. Jesteśmy winni koniom przywrócić znowu ich godność. Uczyńmy coś razem w tym kierunku.

 

Isabella Sonntag

 

Schondorf am Ammersee, 01 wrzesień 2006

 



Lista komentarzy
Nick: romantyczna
Data: 17.07.2013
Makabryczne, naprawdę żal pięknego konia. Czemu musiał zginąć? Żeby zabawić publiczność. Żadne zwierzę nie zabije niczego dla przyjemności, a człowiek? ... no właśnie.
Nick: Renatus
Data: 19.09.2012
Żadne słowa nie mają znaczenia liczą się czyny. Zaczęłam od siebie kupiłam ogłowie dr cooka. Może nie jest "idealne", ale przynajmniej bez wędzidła. Tyle mogę zrobić na dziś, co jeszcze? Czas pokaże.
Nick: Lorrie
Data: 16.01.2012
Czy naprawdę jestem tak ograniczona że tego nie zauważyłam. Bije się w pierś - nie widziałam tego, nie byłam świadoma. Ten artykuł otworzył mi oczy. Wskrzesiłam pomysł z petycjami przeciw wywozowi koni na mięso. Wiele osób podpisało, a i tak zdruzgotało mnie że odmówiły trzy osoby. Ba, jeden z nauczycieli nawet poparł wysyłanie starych koni na rzeźnię. A po co komu niby koń emeryt, nie przyniesie zysku, czyż nie? - I takie myślenie mnie przeraża.
Nick: odwazna
Data: 08.08.2011
Po co te pytania ,ktore zostaną bez odpowiedzi,trzeba dzialac!!!!!!!!!!
Nick: ashera1@wp.pl
Data: 06.08.2011
Zauważyłam że coraz więcej koni ginie przez ludzi. w jednej stajni jedna klacz zrębna zginęła przez bandę dzieciaków . Zajeździli klacz , kolki dostała i padła .Chciałabym zgłosić tą stajnie do Animalsu ,bo już płakać się chce.