Strona Główna > Relacje ze szkolen

2 zjazd II roku UPHB

ABig ANormal ASmall


500-7a5ed12f9fc7c3742ecfee15686a20ec-8

Piątkowe, upalne popołudnie w sierakowskim Stadzie Ogierów przepełniał zapach schnącego siana, napływający z nadwarciańskich łąk- tak zapamiętałam moment naszego przyjazdu na drugi już zjazd naszego Uniwersytetu Pro Hipico Bono.



 Moja ulubiona noclegownia tzw. oficynka powoli zapełniała się ludźmi, a tym razem było tu dość ludno, ponieważ I i II rok razem mieszkały w Sierakowie. Odbieram to jako duży plus, bo możemy się wspólnie integrować do woli, choć w pamięci mam pewien ganeczek w Chalinie i myśl jak tam teraz musi być ładnie!

Pierwszy tego dnia wykład mieliśmy w ulubionej Sali wykładowej- powozowni z Agatą Siczek. Wprowadziła nas ona w podstawy końskiej fizjoterapii.

Po kolacji tradycyjnie był Hyde Park czyli czas na dyskusje oraz pytania  i odpowiedzi wszelkie.

Sobotni poranek w oficynie był naprawdę wyjątkowy! Poznałam cały przekrój dzwonków w telefonach 12 osób :D Odzywały się jeden po drugim i brzmiały dopóki dłoń zaspanej właścicielki nie uciszyła go. Ci co wstali poszli na poranną gimnastykę, ja podążyłam do stajni by wraz z Tymkiem udać się na jazdę z Mikołajem.

Po śniadaniu mieliśmy sprawdzian, musieliśmy tam wypowiedzieć się na temat tego, co zrobilibyśmy z koniem o którym nic nie wiemy, a dostajemy go do sprawdzenia z ziemi- tzn. musimy dowiedzieć się o nim jak najwięcej. Pół godziny intensywnego pisania J

Sobota była dniem zajęć praktycznych. Mieliśmy obserwacje behawioralne z dr Adamem Borowiczem. Najpierw było to dołączenie do 4 wałachów zupełnie im obcego konia, potem przyglądaliśmy się jeździe jednego ze studentów prowadzonej przez trenera Wojciecha Mickunasa na znanym już wszystkim profesorze arabczyku Tymku. Różnie to wyszło- każdy widział co innego- ale w końcu po to tam byliśmy- by nauczyć się uważnie obserwować!

Ciekawe były też ćwiczenia z Danusią na koniach – mieliśmy 4 duże koniska i koniki polskie- wszelkie wygibasy w stępie  i kłusie. Najtrudniejszym z zadań i tak było bieganie w piachu po pas i jednoczesne prowadzenie konia z człowiekiem na grzbiecie.

Tego dnia był też wykład Moniki Damec, na którym wiele było informacji o odpowiednim traktowaniu koni i o tym jaką można czerpać radość z pracy z nimi gdy się odpowiednio wsłucha w to co mają nam do powiedzenia.

Wieczorny Hyde Park zamienił się w śpiewy przy gitarach. Dobrze, że na pierwszym roku są tak muzykalne osoby. Dobrze, że nasi wykładowcy- p. Mickunas i Mikołaj znają i śpiewają tak wiele utworów…

Niedzielny ranek jakimś dziwnym trafem nie był zakłócony żadnym telefonicznym dzwonkiem. Wstałam i poszłam na jazdę, po śniadaniu było dłuuugie omawianie filmów z obserwacji behawioralnych.

Na zakończenie Mikołaj Chełkowski z Wojciechem Mickunasem poprowadzili demonstrację wykonania profili jeźdźca i konia. Konia- czyli Tymka dosiadły i popracowały z nim z ziemi 2 osoby, które wcześniej nigdy na nim nie siedziały. Chodziło o znalezienie sposobu na obiektywne sprawdzenie umiejętności i jeźdźca i konia.

Tak oto mniej więcej wyglądał 2 zjazd II roku UPHB. Następny za miesiąc zapowiada się jeszcze ciekawiej!