Strona Główna > Relacje ze szkolen

Koniopozytywne spotkanie w Sierakowie

ABig ANormal ASmall

dodano: 30.06.2014


500-5d33d83eaabe3a0b87d5920829e1c64a-DSC04822

Witajcie koniopozytywni. III zjazd UPHB był prawdziwym hitem sezonu. Zaczęło się jak zwykle w piątek. Gościnna powozownia na swoich wiernych gości czekała z szeroko otwartymi drzwiami. Sceneria lekko diaboliczna, na ścianach rozwieszone były plansze anatomiczne konia i człowieka, schematy układu kostnego i mięśniowego, a dla pełnej ilustracji wypreparowany kręgosłup konika polskiego.



Niestety nie były to okazjonalne ozdoby, a pomoce naukowe przypominające o konieczności uczenia się do zbliżającego się egzaminu. Gospodarze UPHB ubrani w piękne, organizacyjne koszulki przywitali nas bardzo serdecznie i maszyna ruszyła w ruch pełną parą. Rozpoczął pan Wojtek Mickunas tematem, który jak się okazało na poprzednich zajęciach, sprawiał nam wiele trudności, to psychologia konia. Pan dr Adam Borowicz, nasz wspaniały przewodnik po tych krętych zagadnieniach, specjalnie dla potrzeb UPHB opracował ilustrowany alfabet – słownik końskiego języka. Mieliśmy możliwość bardzo dokładnej analizy każdej miny, spojrzenia, układu ciała czyli mimiki i pantomimiki. Ten dzień zakończyła jak zwykle wspaniała kolacja pani Dagmary i burzliwa dyskusja na temat przedstawionego materiału. Nocne rodaków rozmowy kontynuowaliśmy do godziny 2 przy ognisku przygotowanym przez gospodarzy S.O Sieraków.
Sobota 7 rano i zaczynamy gimnastykę usprawniającą ciało i umysł. Ćwiczenia Danusi i Doroty przygotowały nas do klasówki. Nie powiem by ta część zjazdu należała do moich ulubionych. 30 minutowy sprawdzian naszej wiedzy zdobytej na UPHB odbywał się w iście naukowej atmosferze, powietrze nad naszymi czołami mocno się zagęszczało.
Króciutki oddech i pan Mikołaj Chełkowski ruszył z kopyta z tematem dla nas niezwykle interesującym. ' Tact equestre – wyczucie jeździeckie w pracy z koniem. Impuls – lekkość, ustawienie '. Mikołaj przygotował wspaniałą prezentację posiłkując się literaturą między innymi książką Nuno Oliveiry. Niestety nie ma tłumaczeń polskich. Tym bardziej doceniamy pracę francuskojęzycznego wykładowcy. Po prezentacji zaczęliśmy zajęcia praktyczne na hali. Mikołaj oddał do naszej dyspozycji 6 letniego fryzyjskiego wałacha, Woltera którego właścicielką jest Małgosia Mąkosa i swojego Tymka, którego już poznaliśmy na poprzednich zjazdach. Praca z ziemi i w siodle na różnych poziomach pozwoliła nam poczuć co to jest wyczucie jeździeckie. Jest to umiejętność czytania końskich zachowań i reagowania na nie w odpowiedni sposób – bien a propos. Jakie to proste, prawda? No, niestety nie. Wszystkiego trzeba się nauczyć. Musi być impuls w odpowiednim czasie bez wymuszania aby nasz koń utrzymał niezmienną postawę, kadencję a w rezultacie niezmienną energię.   
Po kolacji popisy wokalno muzyczne.
Niedziela rozpoczęła się wykładem dr Janusza Dosia ' Podstawy fizjoterapii dla jeźdźców '. Znów duża dawka anatomii, między innymi budowa stopy i jej ogromne znaczenie – podpora naszego ciała. Potem zajęcia na sali gimnastycznej. Janusz uczył nas podstawowego badania narządu ruchu. Pracowaliśmy w parach badając czy i gdzie mamy przykurcze mięśniowe. Teraz pojęcia takie jak Test Patricka, Thomasa czy Lasequa to dla nas bułka z masłem. Drugą część dnia przygotował dr Marcin Komosa. Bardzo szczegółowe omówienie układu kostnego ilustrowane preparatami, a następnie demonstracja na żywym obiekcie, cudownym ogierze – własność S.O Sieraków. Dziękujemy obiektowi za cierpliwość i wyrozumiałość dla studentów.  
Zjazd zakończyliśmy obiadem i z żalem rozjechaliśmy się do domów i naszych zajęć. Na szczęście, już za 2 tygodnie kolejny zjazd a po nim 10 dniowe warsztaty letnie. To będzie prawdziwa przygoda i ogromna dawka wiedzy. Uczestnicy przywożą swoje konie lub dostają do dyspozycji podopiecznych S.O Sieraków. Mamy najlepszych trenerów o jakich można marzyć, profesjonalistów na najwyższym poziomie, ludzi do których mamy pełne zaufanie i ogromny szacunek. Oddajemy siebie i nasze konie w najlepsze ręce. Nasze zjazdy i warsztaty to również wspaniałe wydarzenie towarzyskie. Łączy nas jedna pasja i jeden cel – wszystko dla dobra konia, by nasze jeździectwo było świadome, byśmy uprawiali jazdę konną a nie tylko jeździli na koniu. UPHB to projekt na skalę europejską. Nie ma takich szkół gdzie można zdobywać tak rozległą wiedzę hipologiczną w teorii i praktyce. Wszystko odbywa się w cudownej atmosferze. Myślę, że zawarte tutaj znajomości i przyjaźnie są tak samo cenne jak zdobywana wiedza i umiejętności praktyczne. Dziękujemy organizatorom za pomysł, organizację i trud jaki wkładają w tworzenie UPHB. Do zobaczenia za 2 tygodnie.  
Koniopozytywni wszystkich stajni – łączmy się.
 
 
 
 
 


Zdjęcia